wielki remont w wielkiej płycie

20 March 2013

Zasłony w sypialni – część I

Filed under: design,materiały — Tags: — son @

Pierwszym problemem były wzory. Po paru dniach poszukiwać zrozumiałam, że widziana oczyma duszy tkanina (odpowiednio duże, biało-beżowo-zielone motywy w stylu lat 60.) jest dobrem nieosiągalnym. I to niezależnie od ceny i zasięgu poszukiwań. Ponieważ na ówczesnym etapie budowy nie czułam się na siłach, by otworzyć manufakturę specjalizującą się w nietypowych nadrukach, wizja wzorzystych zasłon odeszła do nieba dla pomysłów niezrealizowanych.

Zasłony w sypialni – część II

Filed under: design,materiały — Tags: — son @

Drugim problemem okazały się kolory. Skoro nie mogę znaleźć odpowiednio wzorzystej tkaniny, wykorzystam kawałki różnych materiałów – rozumowałam. Trzeba tylko dobrać odpowiednie kolory i tekstury. Niestety ani jednego ani drugiego nie sposób dopasować przez internet, a w sklepach kolor zielony jest jednym z mniej popularnych. I jeszcze żeby różne odcienie w tej samej fakturze… W końcu znalazłam odpowiednie zestawienie w próbniku. Trzeba było poczekać na sprowadzenie z fabryki.

próbki

Zasłony w sypialni – część III

Filed under: design,materiały — Tags: — son @

Tu objawił się problem trzeci. Mimo ciężkiej struktury tkanina nie chciała współpracować. Uszyty przez K. prototyp wybrzuszał się z dezaprobatą. I to w dwóch miejscach! Brzuchy nie wyglądały imponująco, jednak zniechęcona K. odmówiła dalszej pracy nad obrażalską tkaniną.

Zasłony w sypialni – część IV

Filed under: design,materiały — Tags: — son @

Nie mam duszy Don Kichota. Zrezygnowałam z paneli. Zaawansowanie prac budowlanych wieszczyło rychłe zakończenie remontu i sprawa zasłon stawała się coraz bardziej nagląca. Nie sposób przecież spać w sypialni bez zasłon. Tym bardziej, kiedy specjalnie powiększone okno balkonowe wychodzi na wprost na wschód.
Systemy panelowe czekały gotowe na zwrócenie do Ikei, ja tymczasem zdecydowałam się na klasyczne zasłony, w kolorze szaro-beżowo-burym. Z takiego właśnie materiału K. uszyła nam piękne rolety rzymskie do kuchni i dużego pokoju. Tkanina sprawdzona, maszyna dostosowana, nic, tylko szyć!

rolety rzymskie w salonie

rolety rzymskie w salonie

Zasłony w sypialni – część V

Filed under: design,materiały — Tags: , — son @

Tu nastąpił problem czwarty. Materiału w sklepie zabrakło. Nie było go również w hurtowni. Z osobistego nagabywania producenta tkaniny zrezygnowałam. Sytuacja wyglądała na absolutnie patową, kiedy z pomocą wkroczyła mama K. Zasugerowała wykorzystanie specjalistycznych materiałów przeznaczonych do produkcji rolet.
Do pokonania własnego sceptycyzmu (widok tkanin przyprawiał mnie już o mdłości) zmusiło mnie wyłącznie zobowiązanie społeczne (a dokładniej – rosnąca liczba osób zaangażowanych w rozwiązywanie problemu zasłon w NASZEJ bądź co bądź sypialni).

Zasłony w sypialni – część VI

Filed under: materiały — Tags: , , — son @

Do zakładu produkcji rolet Renoma wpadłam na 8 minut przed zamknięciem. Wbrew przewidywaniem, gama kolorów była szeroka, a miła pani z własnej woli zaproponowała wypożyczenie próbek tkanin do domu. Dalej potoczyło się gładko – wybrałam kolory, K. (która w międzyczasie stała się znawczynią systemów panelowych) ustaliła szczegóły techniczne, złożyłam zamówienie. Po tygodniu odebrałam pocięte materiały. Rozpracowanie ikeowskiej łamigłówki, wkręcenie 64 śrubek i rozmieszczenie paneli na szynach było już samą przyjemnością.
Wciąż trudno mi w to uwierzyć, ale zasłony wyglądają dokładnie tak, jak to sobie trzy miesięce temu wyobraziłam!

zasłony panelowe w sypialni

3 March 2013

Z cyklu: Słowo na dziś

Filed under: materiały,przyplątane — Tags: — son @

Stopka krocząca – ułatwia przeszywanie wielu warstw materiału z pianką wypełniającą. Zapewnia równomierne podawanie warstw materiału. Można ją stosować z prawo lub lewostronnym prowadnikiem dla uzyskania równych linii i odstępów miedzy rzędami stebnowania lub pikowania. Dzięki otwartej stopce dokładnie widać miejsce wykonania ściegu.

Szacun krawcowym!

Filed under: materiały — Tags: — son @

Jako architekt zajmuję się zasadniczo rzeczami twardymi. Czasem nawet bardzo twardymi. Projektowanie rzeczy miękkich było dla mnie doświadczeniem nowym. Kto by podejrzewał, że z tym szyciem, to taki ambaras. Że tkanina może się skurczyć w praniu, zwichrować w trakcie szycia, że może się rozciągać, naddawać, postrzępić, że trzeba uwzględnić marginesy i zakłady, a i tak efekt może odbiegać od zamierzonego. Uszycie wymyślonych przeze mnie zasłon rzymskich okazało się przedsięwzięciem wymagającym planowania iście strategicznego. Na szczęście rozwiązywaniem problemów technicznych zajęła się K., zdecydowanie bardziej obyta z tajnikami krawiectwa

14 January 2013

Zasłony

Filed under: design,materiały — Tags: , — son @

Zasłony wystartowały z falstartem. Zanim zdecydowaliśmy, gdzie rzymskie, gdzie krymskie, a gdzie panelowe, wypłynęła kwestia parkietu, która na długi czas wybiła nam z głowy wnętrzarskie fanaberie. W międzyczasie zdążyliśmy zamówić trochę tkanin. Przez internet. Nie był to najlepszy pomysł. Materiał w szalone szare pasy w naturze okazał się dużo bardziej oszałamiający niż na zdjęciu. Z kolei tkanina w zielone łodyżki dotarła do nas w postaci czerwonych zawijasów. Cofnąwszy się do punktu wyjścia ustaliliśmy sprawy zasadnicze. W sypialni będą zasłony panelowe (system z Ikei), a w pozostałych pomieszczeniach – rzymskie.

tkanina co nie doszla

niedoszła psychodelia

 

Powered by WordPress tło: Jarosław Jeschke, Obrazy z wielkiej płyty