Tag: winda

  • Ryzyko wkalkulowane

    – Jakże tak będziecie drapać się codziennie na IV piętro! – załamywali ręce znajomi.

    – Co to dla nas! Jesteśmy przecież młodzi, piękni i wysportowani – tłumaczyliśmy z wyższością.

    Decyzję o kupieniu mieszkania na IV piętrze bez windy podjęliśmy z pełną świadomością potencjalnych trudności. Nie spodziewaliśmy się tylko, że nastąpią tak prędko! Remont jeszcze nie rozpoczęty, a Krz z zerwanym więzadłem krzyżowym, naderwanym więzadłem przyśrodkowym i pękniętą łękotką bohatersko pokonuje ledwie dwa biegi schodów.

    Mi tymczasem po głowie chodzi iguana. Bo skoro i tak najbliższe miesiące spędzimy raczej stacjonarnie, to czy nie jest to doskonała okazja, żeby zaopatrzyć się w wymarzone zwierzę?

    Na zdjęciu co prawda nie iguana, tylko tautara, ale też piękna!

    tautara