Tag: sklepy

  • Fair play?

    – Czy postępuję etycznie? – zastanawiałam się po kilkugodzinnym seansie zadawania podstępnych pytań sprzedawcom z Bartyckiej. – Czy to uczciwe, że posługując się ich profesjonalną wiedzą wybieram najlepsze rozwiązania, grzecznie dziękuję, a potem robię zakupy w sklepie internetowym? W sklepie, gdzie towar tańszy jest o 1/4?

  • Drogi remoncie!

    Zakupy internetowe to sama przyjemność. Wszyscy to wiemy. Przez Internet kupuję książki, produkty spożywcze, prezenty, a czasem nawet buty i amortyzator do roweru. Trudności pojawiają się, kiedy zamówiona przesyłka ma objętość i wagę dobrze odżywionego słonia. Remontu jeszcze nie zdążyliśmy rozpocząć, a telefon nie przestaje dzwonić. Na razie telefonuje glazura i terakota. Strach pomyśleć, co będzie, jak odezwą się grzejniki i okna. Remoncie, rozpocznij się!

  • Seksizm w biały dzień

    – Ale te baterie, to chyba pana żona powinna jednak wybrać – sprzedawczyni z pawilonu łazienkowego skomentowała wysiłki miłego pana w średnim wieku.
    Uśmiechnęłam się szeroko do Krz.
    Kilka godzin później nie było mi już tak wesoło.
    – Stojaki na rowery? – powtórzyła za mną jak echo ekspedientka w TKMax. – Jeśli są, to tam przy schodach. Tam są wszystkie takie męskie akcesoria.

    http://www.homedit.com/save-space-on-your-house-with-a-bike-rack/

    michelangelo-bike-rack.jpg

  • Sprzedaż katalogowa

    Dzień dobry, chciałabym się dowiedzieć, gdzie w Warszawie – tu jak zwykle zawieszam głos usilnie przypominając sobie, do kogo właśnie dzwonię – mogę obejrzeć Państwa kabiny prysznicowe.
    – Oh, to zależy od tego, o jaką kabinę Pani chodzi – odpowiada jak zwykle mój rozmówca. – Półokrągłą kabinę Scandi mamy w salonie na Bartyckiej, drzwi do kabiny Escape obejrzy Pani w Alejach Jerozolimskich, prostokątna kabina walk-in jest na Targówku…
    Zająta notowaniem nie odpowiadam.
    – Wie Pani, nie ma możliwości, żeby zgromadzić wszystko w jednym miejscu – sprzedawca siódmym zmysłem wyczuwa, co o tym wszystkim myślę.
    Skąd wynika ta „niemożność”? – zastanawiam się przebiegając w strugach przedlistopadowego deszczu od jednego bartyckiego pawilonu do drugiego. Czy każdy „salon łazienek” musi prowadzić działalność tak złożoną, jak ten, którego asortyment właśnie przeglądam? Jest tu wszystko – ceramika, baterie, akcesoria. Rozpiętość cenowa – dziesięciokrotna. Producentów – kilkudziesięciu. No i rzeczywiście, w takich okolicznościach ewidentny jest ów „brak możliwości” umieszczenia choćby trzech typów kabin od jednego producenta. Dostępne są za to całe stosy katalogów, w których wszystkie produkty możemy obejrzeć na kolorowych zdjęciach – prawie tak wyraźnie, jak w domu na ekranie własnego komputera.

  • Bartycka – wizyta nr 2

    – Chyba prościej byłoby zaprojektować coś z rzeczy znalezionych na śmietniku – pomyślałam z goryczą. – A już na pewno ciekawiej.
    Druga wizyta na Bartyckiej ostudziła mój entuzjazm. Identyczne brzydactwa w identycznych szpetnych pawilonach. Sprzedawcy rozwiali moją wizję jasnego drewna w łazience, nie znalazłam jaskrawoniebieskich kafelków. Na pocieszenie, tuż przed zamknięciem sklepu, znalazłam lampę do jadalni: biało-żółta Anke firmy Lucente

    lampa do jadalni: biało-żółta Anke firmy Lucente

  • Drewno w łazience

    „Dawno już minęły czasy łazienek wyłożonych kafelkami po sam sufit niczym rzeźnie. Teraz łazienki przypominają pokoje kąpielowe, coraz częściej wykończone są drewnem” – przeczytaliśmy w internecie. Wizja biało-niebieskiej łazienki z elementami jasnego drewna nie chciała mnie opuścić.

    â?? Teraz łazienki przypominają pokoje kąpielowe â?

    Zaczęłam od drewna. Najbardziej odporne na wilgoć gatunki egzotyczne (teak, iroko, meranti) odpadły ze względu na kasztanowy kolor – poszukiwałam drewna jasnego. Internet doradzał dąb, jesion i jawor. Przygotowana teoretycznie ruszyłam na Bartycką.
    – Do łazienki? Tylko teak – usłyszałam od kolejnych dziesięciu sprzedawczyń.
    – Coś jasnego? Nie mam pojęcia. Może bambus by się nadał – zlitował się sprzedawca jedenasty.
    Na czym stanęło? Waham się nad użyciem szarego teaku. Krz jest przeciw: obawia się gnicia, a w dodatku teak to drewno egzotycznie nieekologiczne. A że to Krz zwykle sprząta łazienkę… Może jednak zaprojektuję klasyczną rzeźnię.

  • Kolekcja jesień-zima

    – A czy jest może podobny wzorek, ale z zółtym zamiast czarnego? – zapytałam nieśmiało sprzedawczynię nr 7.
    – Ależ proszę pani – obruszyła się sprzedawczyni – przecież obecnie modne są posadzki czarno białe!
    Pogawędka o najnowszych trendach rozbudziła we mnie niepokój. Jak stworzyć wnętrze ponadczasowe? Coś, co nie opatrzy się po paru latach? Albo – przynajmniej – jak znaleźć się w awangardzie? Co mówią o najnowszych trendach zagraniczne żurnale? Zobaczmy…
    Wychodzi na to, że najmodniejsze w tym sezonie są wyblakłe mgliste kolory i stare drewno z kornikami w środku.

    najmodniejsze w tym sezonie: wyblakłe mgliste kolory i stare drewno z kornikami w środku.