Tag: plan

  • Ursynowskie klony

    – A wiesz, pokazałam mojej mamie wasze mieszkanie i okazało się, że jest zupełnie takie same jak wasze! – pochwaliła się K. – Mama rozpoznała je po salonie!

    mieszkanie K.

    – Naprawdę? – zdziwiłam się. W mieszkaniu rodziców K. byłam wszystkiego dwa razy, w dodatku 10 lat temu. Z tego co pamiętam ni w ząb nie przypominało naszego. Cóż, większość czasu przebywałam w pokoju K., może coś mi umknęło.
    – Oczywiście, to widać na pierwszy rzut oka – kontynuowała opowieść K. – Tylko tam jest mniej pokoi, bo wasz środkowy pokój poprzedni właściciel odsprzedał sąsiadom.
    – Jak to środkowy? – zaprotestowałam słabo. – Chyba ten ostatni?
    – Nie, właśnie środkowy, bo ten ostatni, to od samego początku należał do drugiego mieszkania – wyjaśniła zniecierpliwiona K.
    – A gdzie jest twój pokój? – starałam zorientować się przestrzennie.
    – Tam gdzie wasza kuchnia – K. dobiła moją nienadążającą wyobraźnię.

  • Zmiany strategiczne

    Tak wygląda nasze M6 przed remontem:

    inwentaryzacja

    Nie odpowiada nam odseparowana od pokoju dziennego kuchnia. Za niekorzystne uważamy także usytuowanie pokoju dziennego od strony wschodniej (planujemy przebywać w nim raczej wieczorami). Dlatego połączymy kuchnię i sypialnię, tworząc przestronną strefę dzienno-towarzyską. Sypialnię urządzimy zaś w obecnym salonie. Połączymy łazienkę z wc (to wcale niemałe przedsięwzięcie: kabiny sanitarne przyjeżdżały na budowę w postaci betonowego prefabrykatu), a na przeciwko zorganizujemy pokaźną garderobę. Z mniejszymi pokojami niewiele do się zrobić, o lokalizacji ścianki działowej między nimi decyduje okno.

    projekt

  • Okna, okna, okna!

    Podczas drugich oględzin naszego M6 Krz wpada na szatański pomysł – urządźmy sobie taras na dachu przylegającej do naszego mieszkania niższej części budynku. Wizja zielonego dachu nie jest jednak aż tak różowa. Okazuje się że, to nie tyle “dach”. co “stropodach”. A to znaczy, że jego górna płaszczyzna znajduje się na poziomie parapetów naszych okien. Ułuda tarasu rozpływa się więc, pozostaje ewentualność urzeczywistnienia samych okien. Jednak, aby zyskać dodatkowe widoki trzeba wykuć okna w szczytowej bezokiennej ścianie, która ma 40cm grubości konstrukcyjnej oraz kilkanaście centymetrów warstw izolacyjnych. Takie przedsięwzięcie wymaga uzyskania projektu konstrukcyjnego, pozwolenia na budowę, zgody spółdzielni, kierownika budowy z odpowiednimi uprawnieniami

    Szansa na dodatkowe widoki (i światło dzienne w łazience) jest zbyt kusząca, by ją tak po prostu odrzucić.

    dach-maly