wielki remont w wielkiej płycie

5 January 2013

Wielki minimalizm

Filed under: przeprowadzka,przyplątane — Tags: — son @

Sztuka minimalizmu w codziennym życiu – głosił tytuł znalezionej pod choinką książki. Prezent świąteczny raczej przewrotny.
Niepotrzebne i niechciane rzeczy zaprzątają nasze umysły i wysysają energię życiową – tłumaczyła autorka. Cóż, generalny przegląd naszych posiadłości to doskonały wstęp do zbliżającej się przeprowadzki. Zmotywowani świąteczną lekturą zabraliśmy się za wielkie wyrzucanie. Staraliśmy się na bieżąco wdrażać wskazówki dze świeżo ukończonej lektury. Na każdym przedmiotem pochylaliśmy się zastępując pytanie Czy mógłbym tego używać? pytaniem Czy tego używam?. I tak już po paru godzinach nasze mieszkanie wypełniały torby i pudła z rzeczami do oddania, do zwrotu, do uprania, do naprawy, do przemyślenia, do sprzedania, do zniszczenia, do przechowania w piwnicy… Rzeczy do wyrzucenia wystawialiśmy od razu na klatkę schodową.
Niektóre przedmioty selekcjonowaliśmy z radością. Wyrzucanie beznadziejnych noży i półzepsutych otwieraczy do konserw przyprawiło nas niemal o ekstazę. Inne przedmioty pożegnać było trudniej. Nietrafione prezenty. Dziesiątki niemal identycznych zdjęć wspinaczkowych. Roczniki czasopism architektonicznych. Od czasu do czasu ogarniał nas nieprzemorzony smutek. To normalne – pocieszała autorka książki. – Wyrzucając stare przedmioty żegnamy się z przeszłością. Z niektórymi zabytkami rozstać się nie sposób. Przechowywane od podstawówki pudełko bursztynów, kolczyki nie do pary, trzecia talia kart, pluszowy żółwik. Ale i tak, efekty wielkiego sprzątania były nieocenione: osiemnaście kursów do śmietnika, powietrze w szafach, lekkość na duszy.
Przed nami przegląd książek i porządek w garażu. Wprost nie możemy się doczekać!

No logo

Filed under: przyplątane — Tags: — son @

Wszystko zaczęło się od szamponu. Krzyczał do mnie za każdym razem, kiedy brałam prysznic. I za każdym razem wymyślał coś nowego.
Nowość!
Chwila przyjemności!
Cytryna!
Biała glinka!
Świeże i Miękkie Włosy!
Bez silikonów!
Bez parabenów!
Bez silikonów i parabenów!
Naturalne Ekstrakty!
Szampon oczyszczający!
Niezwykła łagodność z samego serca natury!
Tego było już za wiele. Poskarżyłam się Krz, który załatwił sprawę sprawnie i pomysłowo – zerwając z szamponu nalepkę. Pozbawione krzykliwych napisów opakowanie wyglądało niespodziewanie szlachetnie. Z zapałem zabraliśmy się do zdrapywania kolejnych i kolejnych etykietek. Niektóre wymagają solidnego odmoczenia w wodzie z – także pozbawionym uprzednio wszelkich znaków szczególnych – ludwikiem. Inne ulega dopiero acetonowi. Pomaga też kąpiel w zmywarce. Walka trwa!

aux armes, citoyens!

aux armes, citoyens!

Powered by WordPress tło: Jarosław Jeschke, Obrazy z wielkiej płyty