wielki remont w wielkiej płycie

21 January 2013

Hej hej hej cokoły!

Filed under: materiały — Tags: , , — son @

A myśleliśmy, że już wszystkie strategiczne decyzje zostały za nami. Że czeka nas już tylko dobieranie dizajnu mydelniczek do koloru ręczników w łazience. Tymczasem okoniem stanęły listwy przypodłogowe.
Miały być proste, gładkie i białe. Bo listwy w kolorze ścian optycznie podwyższają pomieszczenie.  Ale co zrobić, kiedy niektóre ściany są betonowe? Biały cokół rozdzielający szarą płaszczyzną ściany od drewnianej powierzchni podłogi wygląda… mocno wygląda. Nie pozostaje nic innego, niż zakupić listwy różnego koloru i poprzymierzać. Przy okazji dobierzemy wysokość.

Omijajcie góry-lasy-pola-doły!

Filed under: materiały — Tags: , , — son @

Kto by podejrzewał, że “cokoły”, dzielą się na cokoły właściwe, listwy przypodłogowe, ćwierćwałki i pewno coś jeszcze. Do tego dochodzą rodzaje wykończenia (z drewna litego, fornirowane, drewnopodobne, malowane, z mdf, z pcv, aluminiowe, polistyrenowe, polimerowe, a nawet duropolimerowe), wymiary (wysokość, grubość) i inne fikuśne parametry (profile, wcięcia, zaokrąglenia i maszkarony). Już po trzech przymiarkach wybraliśmy właściwe rozwiązanie: cokoły z litego drewna dębowego wysokości 7cm, grubości 1.2cm, uzupełnione ćwierćwałkiem 12x12mm (delikatny i bardziej giętki od listwy ćwierćwałek służy do maskowania wszelkich nierówności podłogi).

biały mdf

biały mdf

dąb lity

dąb lity

6 January 2013

Transport maty akustycznej

Filed under: remont — Tags: , , — son @

Ta rozmowa toczyła się jak dziesiątki innych. Do czasu.
- Halo? Jest pan już na Ursynowie? Tak? Dobrze, już panu tłumaczę. Skręci pan koło takiej budki, dalej jest szlaban, a potem drugi blok na prawo. Czwarta klatka. Że co przepraszam? Czy tam się da podjechać TIREM?!

maty akustyczne

maty akustyczne

Czarno to widzę

Filed under: materiały — Tags: , , — son @

- O, dobrze, że pani jest – przywitał mnie majster. Od razu wiedziałam, że nie będą to dobre wieści. Takie bez trudu podróżują kablem telefonicznym.
- Widzi pani – skradał się do tematu parkieciarz. – Ta klepka jest bardzo pobrudzona.
Tu pomachał mi przed nosem wyjątkowo czarną od lepiku deszczułką.
- My kiedyś też tak lepiliśmy parkiet, ale staraliśmy się tyle tego subitu nie dawać – dodał jakby na swoje usprawiedliwienie.
Wiedziałam do czego zmierza. Wpatrywałam się w czarną jak węgiel matę akustyczną z przemielonych opon i milczałam posępnie.
- Widzi pani – w obliczu braku współpracy z mojej strony majster poczuł się zmuszony rozwinąć temat. – To jest stara, wysuszona klepka. Ona nie będzie pasowała do siebie idealnie. Zostaną szpary. To nie jest problem, my te szpary wypełnimy. Ale wtedy ten lepik może wyjść na wierzch. Bo on się rozpuści. I będzie pani miała parkiet z takimi czarnymi smugami.
Tym argumentem trafił w dziesiątkę. Wizja czarnych smug na dębowej podłodze nie pozostawi obojętnym żadnego architekta. Kiedy właśnie robiło mi się czarno przed oczami rozległ się dzwonek domofonu. To sam szef firmy parkieciarskiej przyszedł skontrolować postępy prac.
- A mówił pan, że będzie można tę klepkę ułożyć z powrotem – z wyrzutem wskazałam piętrzące się w mieszkaniu stosy deszczułek.
- Oczywiście, możemy położyć, jeśli tylko sobie pani tak życzy – odparł‚ swoim zwyczajem szef. – Ale ryzyko jest.
Czy lepik rzeczywiście wyszedłby na wierzch? Może tak, może nie. Nie dowiemy się. W przypływie czarnowidztwa zdecydowaliśmy się kupić nową klepkę.

czarno to widzę

czarno to widzę

Eksperci od piątej klepki – część I

Filed under: materiały — Tags: , — son @

Jak zabrać się do kupowania klepki? Klepki, która tyleż nagle, co niespodziewanie, stanęła na ścieżce krytycznej naszego remontu? I dlaczego w ogóle klepki – skoro już zmieniamy posadzkę na nową, możemy pomyśleć o deskach i innych atrakcyjnych nawierzchniach. Deski trójwarstwowe? Klepka olejowana fabrycznie? Panele najnowszej generacji? Drewno egzotyczne?
Rozpasanie oferty rynkowej zmotywowało nas do szybkiej eliminacji. Więc jednak tradycyjna klepka. Bo pasuje do mieszkania w bloku, a poza tym kupiliśmy już klej do parkietu. Z polskiego drewna. Bo nie chcemy przyczyniać się do wyrębu indonezyjskiej dżungli.
Co dalej?

Eksperci od piątej klepki – część II

Filed under: materiały — Tags: , — son @

Internetowe lektury podsunęły nam kilka nieważkich wskazówek. Po pierwsze: jakość parkietu określa jego klasa. Drewno dzielone jest na klasy w zależności od ilości i wielkości przebarwień, sęków (martwych i żywych), pęknięć i innych dopustów natury. Po drugie: nie istnieje odgórny standard klas. Każdy producent może oznakować swój parkiet dowolnie. Klepka “rustykalna” bywa lepsza od klepki “klasy trzeciej”, bywa też gorsza. Najbardziej podstępne – w zamierzeniu wprowadzające w błąd – klasyfikacje mają produkty drewnopochodne sprzedawane w marketach budowlanych. Po trzecie: najbardziej trwała klepka z rodzimych gatunków drzew produkowana jest z dębu oraz jesionu. Po czwarte: klepki różnią się od siebie wymiarami oraz grubością. Zazwyczaj deszczułki mają szerokość około 6cm i długość od 30 do 50cm. Typowa grubość klepki to 1.6 lub 2.2cm. Grubszy parkiet można więcej razy cyklinować. Po piąte: parkiety sprzedawane są zwykle wraz z usługą montażu. Pozwala to na ominięcie 22-procentowego podatku VAT.

dab rustikal

dab rustikal

Eksperci od piątej klepki – część III

Filed under: materiały — Tags: , , — son @

Zajęcia praktyczne odbyliśmy na Bartyckiej. Zwiedzenie przez Son ponad dziesięciu sklepów parkieciarskich zaowocowało zebraniem całego wachlarza informacji, tyleż przydatnych, co zasadniczo sprzecznych ze sobą nawzajem. Wnioski z zebranego materiału wyciągnęliśmy wspólnie. Parkiet jesionowy jest bardziej pstrokaty od dębowego. Ten lepszego gatunku ma ładny jasny kolor, ale z czasem może zżółknąć, szczególnie po olejowaniu. Parkiet dębowy w klasie pierwszej i drugiej jest zbyt ugrzeczniony, przypomina drukowane panele. Natomiast parkiet rustykalny miewa sporo “dyskusyjnych” sączków. Deszczułki długości 30cm wyglądają ubogo, z kolei te dłuższe niż 40cm wymagają innego dwuskładnikowego kleju. Położenie płyt OSB pod parkiet było pomysłem trafionym, przydałoby się jeszcze “przykołkować” płyty do stropu. Uzupełnienie warstw podłogowych o matę akustyczną było być może przejawem naszej nadgorliwości, ale nie będziemy jej przecież zrywać.
Potem wystarczyło odwiedzenie dwóch kolejnych sprzedawców i… klepka została wybrana. A wszystko to w niecałe 24 godziny od podjęcia decyzji o klepki wymianie.

bloczyblog-7

Jutro? Pojutrze? Za miesiąc?

Filed under: materiały,przeprowadzka,remont,Uncategorized — Tags: , — son @

Mimo nadzwyczaj sprawnego przeprowadzenia akcji zakupu klepki, wymiana parkietu na nowy przedłuży remont o prawie trzy tygodnie. Najpierw drewno musi dostosować się do warunków panujących w mieszkaniu (temperatura, wilgotność), co zajmie trzy do pięciu dni. Po ułożeniu klepka powinna odleżeć dziesięć do czternastu dni. Następnie trzeba ją jeszcze wycyklinować, wyszlifować i poolejować. Dopiero potem można będzie położyć zafugować kafle w kuchni, zmontować szafki kuchenne i szafy ścienne, zamontować regały i półki, wstawić drzwi, pomalować ściany, zainstalować włączniki i kontakty…
Nie zdarzyła się jeszcze taka budowa, która zostałaby ukończona w terminie. Gorzej, opóźnienia robót budowlanych można porównywać tylko z opóźnieniami wdrażania projektów informatycznych. Zasada jest prosta: jeżeli projekt opóźnił się o miesiąc, to jest duża szansa, że opóźni się o kolejny miesiąc. A jeśli opóźnienie wynosi rok, to… Zgadliście – mało prawdopodobne jest wdrożenie projektu przed końcem kolejnego roku.
Co z tego wszystkiego wynika? Tylko tyle, że z dużym prawdopodobieństwem do wyremontowanego mieszkania wprowadzimy się jeszcze w pierwszym kwartale 2013 roku.

15 December 2012

Parkiet w trakcie zrywania

Filed under: materiały — Tags: , — son @

Nie było dyskusji: płyty paździerzowe okazały się sparciałe do tego stopnia, że zerwanie całej posadzki jest niezbędne. W ich miejsce położone zostaną płyty osb i gumowa mata izolująca akustycznie. Poziom podłogi podniesie się o około pół centymetra.

parkiet w trakcie zrywania

parkiet w trakcie zrywania

22 November 2012

Subit i inne okropności

Filed under: materiały — Tags: , , — son @

Kwestia podłogi nieoczekiwanie stała się największym dylematem naszego remontu. Bo czy ograniczyć się do cyklinowania i pogodzić się ze stylowym skrzypieniem oraz – zdecydowanie mniej stylowymi – szparami? A może “przełożyć” podłogę, zdejmując po kilka klepek czyszcząc je z lepiku i przyklejając na nowo? Czy raczej pójść na całość: zerwać wszystko, sparciałe płyty paździerzowe wymienić na płyty osb, dodać warstwę izolacji akustycznej i ułożyć parkiet na nowo? Przez chwilę niepokoiliśmy się jeszcze problemem subitu (takie lepiszcze, którym w PRL-u przyklejano na budowach wszystko do wszystkiego). Wyczytaliśmy, że jest rakotwórczy i nocą wypełza przez szpary w podłodze, by mordować śpiących domowników. Na szczęście dotyczy to tylko subitu stosowanego przed rokiem 1972. Większość osób będąc na naszym miejscu położyłaby na starej klepce nowe panele, ale my lubimy drewno.
Kiedy już zdecydowaliśmy się na opcję kompromisowo-pośrednią, okazało się, że do sparciałych płyt klepki przykleić się nie da. W dodatku częściowy demontaż podłogi konieczny jest ze względu na “mokrą” technologię wycinania dziur w betonie (tak, będziemy mieć okna!). Wiemy za to już, że parkiet będziemy olejować (a nie lakierować). Olejowane drewno wymaga co prawda dorocznej koserwacji, ale wygląda na bardziej drewniane.

subit nie sufit

Starsze »

Powered by WordPress tło: Jarosław Jeschke, Obrazy z wielkiej płyty