wielki remont w wielkiej płycie

10 October 2012

Choroba zawodowa

Filed under: design — Tags: , , — son @

Jednym z ubocznych skutków zanurzenia w temacie galanterii budowlanej jest nadspostrzegawczość. A może raczej nadwrażliwość estetyczna? W każdym razie detale wyposażenia wnętrz kłują nas w oczy. Otacza nas powszechna brzydota. Paskudnie wymyślne klamki w pokoju hotelowym. Okropne frymuśne krany w kawiarnianej toalecie. Obskurne drzwi z odpadającym laminatem w gabinecie kosmetycznym. Szpetne oprawy oświetleniowe, grzejniki, gniazdka, włączniki, uchwyty i przyciski.
Co ciekawe, zaczęły irytować nas także ignorowane do tej pory drobne mankamenty własnego mieszkania.
- Takiej klamki na pewno bym nie wybrał – Krz krytycznie przyglądał się drzwiom do łazienki.
Son z osłupieniem wpatrywała się w klamkę drzwi wejściowych. Aż trudno uwierzyć, że coś do tak bezgustownego ukrywało się przed nami przez tyle lat!
Z niesmakiem korzystamy z kuchennego kranu rodem z Obi. Z tłumionym wstrętem gasimy światło przy pomocy obluzowanych tandetnych włączników. Próbujemy omijać wzrokiem stalowe ościeżnice drzwi, odklejające się listwy podłogowe, odpryśnięte kafelki w przedpokoju, lampy o brzydkim świetle oraz brudne szyby. W takich okolicznościach patrzenie staje się cierpieniem!

Powered by WordPress tło: Jarosław Jeschke, Obrazy z wielkiej płyty