Tag: język wzorców

  • Język wzorców: Kadrowanie oknem

    Wbrew powszechnemu mniemaniu “duże okno” wcale nie oznacza “dobrego okna”. Najlepsze okna, to takie, które kadrują jakiś interesujący widok – twierdzi pan Aleksander. Takie okno dodaje wnętrzu wyjątkowego charakteru.
    Czy zastosowaliśmy się do powyższych rad projektując nasze okna? Bynajmniej. Nowe okna w pokoju zostały rozmieszczone prozaicznie – po środku żelbetowych prefabrykatów. Okno w łazience było bardziej przemyślane – znalazło się centralnie nad umywalką. A może to umywalkę umieściliśmy pod oknem? W każdym razie widok jest unikatowy – wprost na wywiewkę kanalizacyjną sąsiadów. A że okna dodają naszemu mieszkaniu niecodziennego charakteru – to bez wątpienia prawda.

    niezapomniany kadr łazienkowy na wywietrznik od kanalizacji
    niezapomniany kadr łazienkowy na wywietrznik od kanalizacji
  • Język wzorców: Światło z dwóch stron

    “Ludzie są z natury fototropijni” – twierdzi pan Alexander.
    – Ludzie, a Son w szczególności – uzupełniłabym chętnie.
    Może to oznaka nadchodzącej zimy? Może to kwestia mroku panującego w naszym mieszkaniu, gdzie kolejne lampy odmawiają współpracy? Może winna jest ciemność królująca w moim miejscu pracy, gdzie okna wychodzą na kamieniczną studnie, a oświetlenie górne jest do tego stopnia depresyjne, że od lat nikt nie ośmiela się go używać? A może to pokłosie naszych wczesnych wakacji, które tego lata urządziliśmy sobie w lipcu zamiast tradycyjnie we wrześniu? Grunt, że gdy widzę promienie słońca, mam ochotę gnać w ich kierunku na łeb na szyję.
    “Ludzie, jeśli tylko mają swobodę wyboru, zawsze skłaniają się ku tym pokojom, które mają światło padające z dwóch stron” – twierdzi pan Alexander.
    – Son zadowoliłaby się światłem i z jednej strony, byle takim… konkretnym – uzupełniłabym chętnie.

  • Język wzorców: Spotkania mimochodem

    Ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu każdej organizacji (także rodziny) pełnią miejsca przypadkowych spotkań. Zaaranżowanie przestrzeni mieszkania czy biura w taki sposób, aby ludzie natykali się na siebie mimochodem (w kuchni, przy ekspresie, przy poidełku, przy oknie z widokiem, nawet w przedsionku toalety) ułatwia komunikację, a w szczególności bieżące wyjaśnianie drobnych nieporozumień, które z czasem przeradzają się w wyolbrzymione konflikty.