Sobotni poranek mi nie sprzyjał. Problemy projektowe materializowały się jeden za drugim. Najpierw doszły mnie słuchy, że drewniany blat w kuchni to więcej zachodu niż radości. A mi tak bardzo podobają się drewniane blaty kontrastujące z białymi szafkami! Potem rozleciała się koncepcja zlewu – sprzedawca poinformował nas, że ceramiczny zlew wymaga szczególnej uwagi, aby nie porysować go chociażby widelcem. A biały ceramiczny zlew był jednym z nielicznych wybranych przeze mnie “pewniaków” (to znaczy rzeczy, których byłam w projekcie pewna). Następnie okazało się, że ze względu na nieznaczną tylko różnicę poziomów wanna nie zmieści się nam pod blatem, na którym przewidziałam umywalkę. A ja z blatu z umywalką nie zrezygnuję! W końcu wyszło na jaw, że kabiny Koła nie sposób zamontować do ścianki oddzielającej prysznic od pralki. No i co teraz poczniemy?