– Proszę pani. W Spółdzielni obowiązuje forma pisemna – usłyszałam od miłego skądinąd pana. – Proszę napisać podanie.
Z wrażenia przysiadłam na krześle.
– Ale… ja… tylko… – sama nie bardzo wiedziałam, czego ja „tylko” chciałam. W każdym razie chodziło o parametry grzejników. Dotarły do mnie słuchy, że spółdzielnia nie zezwala na aluminiowe. Przed złożeniem zamówienia postanowiłam upewnić się, czy nie ma jeszcze innych ograniczeń.
– Rozumie pan, zależy mi na czasie. Na takie grzejniki czeka się kilka tygodni. – ciągle wierzyłam, że wyjdę dziś ze spółdzielni z pożądaną informacją w ręku.
– Aż kilka tygodni? Jak pani to sobie wyobraża, przecież wtedy rozpocznie się już sezon grzewczy. – pogrążył mnie miły pan. – Proszę, tu jest kartka.
Wbrew moim nadziejom kartka była czysta. To znaczy w kratkę.
– A kiedy zaczyna się sezon grzewczy? – zagadnęłam kaligrafując „podanie” na kolanie.
– Jak będzie zimno.
Miły pan miał mnie już chyba dosyć. Odczekawszy aż moje bazgroły zostaną zarejestrowane w księdze pism przychodzących opuściłam lokal spółdzielni z podwiniętym ogonem.
Tag:
-
Ciepło, cieplej, gorąco!