- Bo do centrum jest 15 minut metrem lub 20 minut rowerem.
- Bo jest zielono.
- Bo zieleń rośnie na ziemi, a nie na garażu podziemnym.
- Bo z okna nie widać 300 sąsiadów.

- Bo nie damy się zamarinować w płotach, płotkach, opłotkach, furtkach na klucz, kartę i odcisk kciuka.

- Bo życie jest ciekawsze niż apartamentowiec szpic-i-pupa.
- Bo nie mamy ochoty płacić 3000 zł zysku dewelopera na każdym wyciśniętym metrze kwadratowym.
- Bo tu nie ma korytarzy wpompowanych na siłę do metrażu mieszkania w czasach boomu mieszkaniowego lat 2000-2008.
- Bo tu nie ma dodatkowych pokoi, wnęk kuchennych i innych substandardów modnych w czasach pikującego końskiego barometru gospodarczego lat 2008-2012+.