wielki remont w wielkiej płycie

3 January 2013

Skąd ta przerwa

Filed under: przyplątane — son @

Pamiętacie jeszcze pożar transformatora, który na kilka godzin pozbawił dobrodziejstw elektryczności niektóre ursynowskie rejony? To właśnie ta awaria zaszkodziła naszemu serwerowi. Naprawa systemem chałupniczym (z francuska bricolage) wymagała znalezienia odpowiednio starego dysku zamiennego, a że w paradę weszły Święta…

 

8 December 2012

Dygresje minimalistyczne

Filed under: przyplątane — Tags: — son @

Nie mogę się już doczekać przeprowadzki.
- Wreszcie pozbędziemy się zapomnianych śmieci – wzdycham tęsknie, kiedy w zakamarku szafki znajduję przeterminowane kotlety sojowe; kiedy nie mogę skompletować kolejnej pary skarpetek; kiedy z szafy wypada mi na głowę nie używane od lat prześcieradło.
Doświadczenie podpowiada jednak mi, że surowa selekcja przy przeprowadzce to sukces tylko częściowy. Rzeczy lubią nas obrastać. Jak temu zapobiec?
Stosownych porad szukałam na blogach specjalistów-minimalistów. Najpopularniejsza radą jest metoda “oko za oko, ząb za ząb” (kupując nową koszulę pozbądź się tej najmniej używanej). To sprytny sposób. Zaawansowani minimaliści posuwają się dalej zniechęcając się do zakupów techniką “dwóch na jednego” (kupując nową koszulę pozbądź się dwóch starych). Ta metoda może odnieść pożądany efekt pośród zakupowych maniaków, w naszym przypadku zaowocowałaby stagnacją garderoby po wsze czasy. Ekstremaliści każdy zakup poprzedzają tygodniowym rozmyślaniem-mantrą “czy jestem pewien, że nie mogę się bez tej rzeczy obyć”. To podejście trzeba stosować z umiarem. Mówimy to z całym przekonaniem: wiemy, co to znaczy spać przez pół roku na dmuchanym materacu (trzy razy reklamowaliśmy go w GoSporcie); miesiącami jeździć na rozpadających się rowerach (na szczęście je w końcu ukradli); przez dwa lata żyć bez samochodu (dopiero po kilku miesiącach pogodziliśmy się z koniecznością sporadycznego korzystania z taksówek). Niektóre przedmioty warte są swojego istnienia. Tego, jakie wybiegi stosują fundamentaliści minimalizmu, niestety się nie dowiemy się. W związku z postępującym upraszczaniem swojego życia przestali prowadzić bloga.
In an effort to simplify my own life, this site has been closed.
I wish you well on your continued pursuit to live with less.

Język wzorców: Kadrowanie oknem

Filed under: przyplątane — Tags: , — son @

Wbrew powszechnemu mniemaniu “duże okno” wcale nie oznacza “dobrego okna”. Najlepsze okna, to takie, które kadrują jakiś interesujący widok – twierdzi pan Aleksander. Takie okno dodaje wnętrzu wyjątkowego charakteru.
Czy zastosowaliśmy się do powyższych rad projektując nasze okna? Bynajmniej. Nowe okna w pokoju zostały rozmieszczone prozaicznie – po środku żelbetowych prefabrykatów. Okno w łazience było bardziej przemyślane – znalazło się centralnie nad umywalką. A może to umywalkę umieściliśmy pod oknem? W każdym razie widok jest unikatowy – wprost na wywiewkę kanalizacyjną sąsiadów. A że okna dodają naszemu mieszkaniu niecodziennego charakteru – to bez wątpienia prawda.

niezapomniany kadr łazienkowy na wywietrznik od kanalizacji

niezapomniany kadr łazienkowy na wywietrznik od kanalizacji

Z cyklu: słowo na dziś

Filed under: przyplątane — son @

Sczytać – przeczytać sprawdzając ortografię i inne błędy.

Pieszo znaczy szybko

Filed under: przyplątane — son @

Raz na parę tygodni zdarza mi się korzystać z transportu miejskiego nie transportując przy tym roweru. Zawsze zadziwia mnie wtedy szybkość przemieszczania się warszawskiego społeczeństwa. Ludzie prawie biegają!

Z cyklu: Złote Myśli Budowlane

Filed under: przyplątane — son @

Posiadanie drewnianej stolarki otworowej to więcej niż prestiż â?? to styl życia.
styl życia

http://www.dlh-poland.com/Oferta/Kantowka.aspx

29 November 2012

Wróg czyha… w kuchni

Filed under: przyplątane — son @

Zapewne nie przepadacie za krzykliwymi reklamami, oburzacie się na oszpecanie krajobrazu billboardami, a znalezione w skrzynce ulotki wyrzucacie nawet na nie nie spoglądając. Czy aby na pewno? Nie, wcale nie chodzi mi o ten zabawnie nieaktualny PRL-owski plakat. Ani o magnes reklamujący Guinessa. Wróg kryje się w kuchni.
20% więcej! – krzyczy paczka makaronu.
Extra extra virgin! – chwali się butelka oliwy.
1/5 gratis! – obwieszcza kubeczek greckiego jogurtu.
Tylko 4,99! – zachęcaja bez sensu tabliczka czekolady.
Z dodatkiem magnezu i witaminy B! – wyzdziera się pudełko płatków kukurydzianych.
I tylko kupionę na wagę kiełki słonecznikowe koją spojrzenie zielenią swoich pędów.
http://drogaminimalisty.blogspot.com/2012/01/malo-rzeczy-w-kuchni.html

Konrad Pustoła – u Adasia

Konrad Pustoła - u Adasia

Z cyklu: Słowo na dziś

Filed under: przyplątane — son @

Perlator – zapewne sami nie wiecie, czym się posługujecie. Perlator to taka funkcja w kuchennym kranie, która umożliwia umycie truskawek rozproszonym prysznicem.

23 November 2012

Z cyklu: Polecamy

Filed under: design,przyplątane — Tags: — son @

czyli o zaletach wielkiej płyty cudzymi oczami

Słowni intruzi

Filed under: przyplątane — son @

Są takie słowa, które pojawiają się w języku ukradkiem. Ktoś coś szepnie, ktoś powtórzy, a już po chwili cała Polska używa. Nie tak dawno do codziennego języka wkradło się określenie “ogarnąć”. Można więc “ogarnąć się z robotą” albo – konkretniej – “ogarnąć się z mailami po powrocie z urlopu”. Można “ogarnąć się przed wyjściem na imprezę”, “ogarnąć mieszkanie”, “ogarnąć całki”. Z powszechnym “ogarnianiem” walczymy czynnie, zastępując je “oporządzaniem”. Sens podobny, a jak różnica! Spróbujcie sami: “Marysia oporządziła się przed wyjściem na dyskotekę” czy “Janek wreszcie oporządził kwestię zaległych raportów”.
Tymczasem do naszego prywatnego słownika zakradło się słowo “przemierzać”. I nie chodzi tu bynajmniej o “przemierzanie świata w siedmiomilowych butach”. “Przemierzamy” miejsce na szafę, “przemiarzamy” parapety, “przemierzamy” pion kanalizacyjny w łazience.

« NowszeStarsze »

Powered by WordPress tło: Jarosław Jeschke, Obrazy z wielkiej płyty