Czy to wykańczanie nigdy się nie skończy? Koniec niby tuż tuż. A tu wciąż wyłazi kurz. Bo brakowało jeszcze dwóch wsporników pod półką w przedpokoju. Bo jeszcze karnisz w małym pokoju i listwa magnetyczna w kuchni. I cokołów przypodłogowych brakuje tam i ówdzie. A wszystko trzeba nawiercić, przyciąć i znowu wióry lecą.