To już nie drobiazg, to po prostu katastrofa! Lustro w przedpokoju odbija sylwetkę niby w gabinecie krzywych zwierciadeł. Niespodziewającym się niczego gościom ukradkiem dorzuca po 15 kilo nadwagi. Zaś pokrzywione nogi największego chudziaka wpędzą w depresję. Winne okazały się krzywe ściany – przyklejone do nich lustro odkształciło się na amen. Trzeba będzie skuć.