Zasłony

Written by

in

,

Zasłony wystartowały z falstartem. Zanim zdecydowaliśmy, gdzie rzymskie, gdzie krymskie, a gdzie panelowe, wypłynęła kwestia parkietu, która na długi czas wybiła nam z głowy wnętrzarskie fanaberie. W międzyczasie zdążyliśmy zamówić trochę tkanin. Przez internet. Nie był to najlepszy pomysł. Materiał w szalone szare pasy w naturze okazał się dużo bardziej oszałamiający niż na zdjęciu. Z kolei tkanina w zielone łodyżki dotarła do nas w postaci czerwonych zawijasów. Cofnąwszy się do punktu wyjścia ustaliliśmy sprawy zasadnicze. W sypialni będą zasłony panelowe (system z Ikei), a w pozostałych pomieszczeniach – rzymskie.

tkanina co nie doszla

niedoszła psychodelia