wielki remont w wielkiej płycie

5 January 2013

No logo

Filed under: przyplątane — Tags: — son @

Wszystko zaczęło się od szamponu. Krzyczał do mnie za każdym razem, kiedy brałam prysznic. I za każdym razem wymyślał coś nowego.
Nowość!
Chwila przyjemności!
Cytryna!
Biała glinka!
Świeże i Miękkie Włosy!
Bez silikonów!
Bez parabenów!
Bez silikonów i parabenów!
Naturalne Ekstrakty!
Szampon oczyszczający!
Niezwykła łagodność z samego serca natury!
Tego było już za wiele. Poskarżyłam się Krz, który załatwił sprawę sprawnie i pomysłowo – zerwając z szamponu nalepkę. Pozbawione krzykliwych napisów opakowanie wyglądało niespodziewanie szlachetnie. Z zapałem zabraliśmy się do zdrapywania kolejnych i kolejnych etykietek. Niektóre wymagają solidnego odmoczenia w wodzie z – także pozbawionym uprzednio wszelkich znaków szczególnych – ludwikiem. Inne ulega dopiero acetonowi. Pomaga też kąpiel w zmywarce. Walka trwa!

aux armes, citoyens!

aux armes, citoyens!

1 Comment

  1. Wygląda rzeczywiście świetnie. Tylko uważajcie, żeby nie umyć zębów kremem do rąk a pianki do włosów nie pomylić z pianką do golenia ;)

    Comment by kasia — 7 January 2013 @

RSS feed for comments on this post.

Sorry, the comment form is closed at this time.

Powered by WordPress tło: Jarosław Jeschke, Obrazy z wielkiej płyty