Z braku siły dla piły (epopei okiennej część 4)

Napisał

in

,

Tymczasem prace budowlane trwały nadal. Z braku „siły” dla piły panowie zdecydowali się wykuć otwory wiercąc raz przy razie.

raz przy razie

Ekipa remontowa wynosiła gruz do kontenera (ponad 3 tony!) gruz

…i starała się utrzymać klatkę schodową w czystości (zadanie dodatkowo utrudnione poprzez odcięcie wody dla całego budynku – awaria czy też dodatkowy afront ze strony spółdzielni?).

Ekipa montażystów wstawiała okna w świeżo wywiercone otwory.

nasz nowy balkon

I już po trzech dniach totalnego armagedonu

armageddon

– udało się.

udało się!

Musimy przyznać – nasi sąsiedzi wykazali się ponadprzeciętną cierpliwością. Zasłużyli na nagrodę. Póki co z wytęsknionych okien spoglądają na nas wywiewki kanalizacyjne sąsiadów. W oddali migoczą światełka blokowisk.