Remont – Dzień pierwszy

Napisał

in

Kolejne biegi schodów pokonywałam z drżeniem kolan. Odnalazłam właściwy klucz. Weszłam do środka. Włączyłam światło. Ciemność nie ustąpiła. Pogratulowałam sobie wyboru breloczka i zapaliłam latarenkę. Niebieska poświata oblała krajobraz niczym po trzęsieniu ziemi. Cóż, panowie dziarsko zabrali się do roboty!

rozwalamy lazienke