Język wzorców: Światło z dwóch stron

Napisał

in

,

„Ludzie są z natury fototropijni” – twierdzi pan Alexander.
– Ludzie, a Son w szczególności – uzupełniłabym chętnie.
Może to oznaka nadchodzącej zimy? Może to kwestia mroku panującego w naszym mieszkaniu, gdzie kolejne lampy odmawiają współpracy? Może winna jest ciemność królująca w moim miejscu pracy, gdzie okna wychodzą na kamieniczną studnie, a oświetlenie górne jest do tego stopnia depresyjne, że od lat nikt nie ośmiela się go używać? A może to pokłosie naszych wczesnych wakacji, które tego lata urządziliśmy sobie w lipcu zamiast tradycyjnie we wrześniu? Grunt, że gdy widzę promienie słońca, mam ochotę gnać w ich kierunku na łeb na szyję.
„Ludzie, jeśli tylko mają swobodę wyboru, zawsze skłaniają się ku tym pokojom, które mają światło padające z dwóch stron” – twierdzi pan Alexander.
– Son zadowoliłaby się światłem i z jednej strony, byle takim… konkretnym – uzupełniłabym chętnie.