– Zróbmy sobie uprawnienia na roboty wysokościowe – zawołał w olśnieniu Krz.
Pomysł był genialny. Spółdzielnia nie mogłaby narzekać na nasze przyszłe eskapady na dach. Chociażby na odśnieżanie.
Niestety, prędko wyszło na jaw, że na badania skierować musi nas nasz pracodawca. Son co prawda pracodawcy nie posiada (pracuje na umowę o dzieło), ale badania byłyby tu całkiem uzasadnione (bieganie po rusztowaniach warszawskich wykopalisk). Krz pracodawcę ma, ale problemem pozostaje uzasadnienie skierowania. Może mógłby wtedy budować bardzo wysokie superkomputery?
http://prace-wysokosciowe.eu/uslugi-wysokosciowe/malowanie/malowanie-kominow/