Sprzedaż katalogowa

Napisał

in

Dzień dobry, chciałabym się dowiedzieć, gdzie w Warszawie – tu jak zwykle zawieszam głos usilnie przypominając sobie, do kogo właśnie dzwonię – mogę obejrzeć Państwa kabiny prysznicowe.
– Oh, to zależy od tego, o jaką kabinę Pani chodzi – odpowiada jak zwykle mój rozmówca. – Półokrągłą kabinę Scandi mamy w salonie na Bartyckiej, drzwi do kabiny Escape obejrzy Pani w Alejach Jerozolimskich, prostokątna kabina walk-in jest na Targówku…
Zająta notowaniem nie odpowiadam.
– Wie Pani, nie ma możliwości, żeby zgromadzić wszystko w jednym miejscu – sprzedawca siódmym zmysłem wyczuwa, co o tym wszystkim myślę.
Skąd wynika ta „niemożność”? – zastanawiam się przebiegając w strugach przedlistopadowego deszczu od jednego bartyckiego pawilonu do drugiego. Czy każdy „salon łazienek” musi prowadzić działalność tak złożoną, jak ten, którego asortyment właśnie przeglądam? Jest tu wszystko – ceramika, baterie, akcesoria. Rozpiętość cenowa – dziesięciokrotna. Producentów – kilkudziesięciu. No i rzeczywiście, w takich okolicznościach ewidentny jest ów „brak możliwości” umieszczenia choćby trzech typów kabin od jednego producenta. Dostępne są za to całe stosy katalogów, w których wszystkie produkty możemy obejrzeć na kolorowych zdjęciach – prawie tak wyraźnie, jak w domu na ekranie własnego komputera.